Kuchnia regionalna ziemi lubaczowskiej – przepis na babało

Babka ziemniaczana była na ziemi lubaczowskiej jedną z najbardziej znanych potraw i śmiało można ją przypisać do zestawu naszych dań regionalnych. W zależności nawet od wsi inaczej ją nazywano, zawsze była to jakaś wariacja słowa babka, stąd takie nazwy jak: babała, bubała, babało, babuła, bubajło, bobyła.

Była ona pieczona w piekarniku, który był w kaflowym piecu, nazywanym u nas bratrura (nazwa z gwary lwowskiej). Podamy Wam przepis na babałę, ale będzie on miał znamiona potrawy oryginalnej regionalnej, bez nowoczesnych dodatków, na dodatek pieczona w piecu. Jeżeli ktoś musi czymś przyprawić, najlepiej zrobić to wedle swego uznania. Oto przepis:

W piecu kaflowym rozpalamy pod kuchnią, najlepsze są do tego celu długie polana drewna (ok 40 cm). W przypadku nagrzewania pieca ma to duże znaczenie, bowiem większy ogień lepiej i szybciej rozgrzeje piec. Ogień spod kuchni będzie wciągany pod bratrurę i ją rozgrzewał, na początku możemy sobie pozwolić na to, ale potem musimy tak cug ustawić, by bratrura była nagrzewana tylko gorącym powietrzem, bo za bardzo się nam babało przypali. To bardzo ważne umiejętnie nagrzać piec, bo zbyt duży ogień przypali nam potrawę i nie dopiecze się w środku.

Następnie wybieramy naczynie, w którym będziemy zapiekać. Może to być blaszka, albo brytfanna. Żeby się nam nie przylepiła do ścianek babała, natłuszczamy smalcem.

Mamy teraz czas na to, by utrzeć ziemniaki, gdy piec się rozgrzewa. Wybieramy ich ilość w zależności od naczynia w którym pieczemy. Ucieramy je na tarce na średnich oczkach (mniej wody wtedy wypłynie, niż przy ścieraniu na miazgę!) Najlepiej utrzeć tyle, by grubość warstwy ziemniaków w naczyniu miała około 4 cm, jeżeli będzie zbyt cienka warstwa, to wyjdzie nam suchar, nie może być też zbyt gruba, bo się nie wypiecze. Żeby poprawić smak, warto dodać trochę soli, pierwotnie nasi dziadkowie nie używali przypraw, takich jak pieprz, bo nie były dostępne. Kiedyś do sklepu szło się tylko po sól i naftę. Dlatego jeżeli ktoś chce zasmakować oryginalnej babały, nie powinien dodawać do niej przypraw. Do urozmaicenia smaku dodawano skwarki, czasem też zeszkloną cebulę (można dodać też 2 jaja, będzie bardziej zwarta masa), całość mieszamy, czyli ziemniaki, skwarki, cebula, sól i nakładamy do naczynia. Warto mieć jakąś pokrywkę jeżeli używamy blaszki. Do bardzo dobrze rozgrzanej bratrury wkładamy brytfannę lub blaszkę i pieczemy nawet do 2 godzin, dużo zależy od rodzaju ziemniaków, czy są twarde czy miękkie, od stopnia nagrzania bratrury, sposobu palenia w piecu.

Z biegiem czasu i większym dostępem do przypraw, do babały dodawano pieprz i inne przyprawy. Jeżeli komuś zbywało boczku, to też dodawał. W kuchni regionalnej nie ma sztywnego przepisu, którego należy się trzymać, bo inaczej dane danie nie wyjdzie. Takie dania jak babała mogła się tylko przypalić, dlatego też stosowano różnorodne dodatki, by nie były posne. Babałę spożywano ze śmietaną, albo popijano kwaśnym mlekiem. Smacznego 🙂